LESZCZYŃSKA 3

Symcha Binem Motyl

JA, III A

Otrzymałem szczęśliwym zbiegiem okoliczności miejsce w pewnej grupie, która została zdekompletowana, gdy kilku robotników wysiedlono poprzedniego dnia. Grupa ta pracowała w pewnej niemieckiej prywatnej fabryce rowerów przy ulicy Leszczyńskiej na Powiślu [prawdopodobnie chodzi o Fabrykę Rowerów i Motocykli „B. Wahren” Sp. Z o.o. przy Leszczyńskiej 3]. (s. 117)

JA, III A

Jak już wspomniałem, wychodziłem codziennie na aryjską stronę, gdzie pracowałem w niemieckiej firmie rowerowej [prawdopodobnie chodzi o Fabrykę Rowerów i Motocykli „B. Wahren” Sp. Z o.o. przy Leszczyńskiej 3]. Tam, w wyniku codziennej wymiany różnych towarów z getta na artykuły żywnościowe, zawarłem bliższą znajomość z portierem tej fabryki i umówiłem się, że sprowadzę do niego moje dziecko, w obawie przed mogącą nastąpić ponowną akcją w getcie. Tak też zrobiłem. Pewnego dnia przyprowadziłem ze sobą dziecko. Dozorczyni ta dość dobra dziecko moje przyjęła, poczęstowała mlekiem, łakociami itd., gdy jednak jej zaproponowałem, żeby przyjęła dziecko pod swoją opiekę, nie mogła się jakoś na to zdecydować, obawiając się denuncjacji. Pertraktowałem również z pewnym robotnikiem fabryki, Polakiem, i ten zgodził się dziecko przyjąć do siebie, ale ta dozorczyni odradziła mi tego robotnika, twierdząc, iż jest b[ardzo] biednym, przy tym jest pijakiem i dziecku będzie się działa krzywda. Nie mogłem się tedy zdecydować na pozostawienie dziecka w jego rękach i w rezultacie tego samego dnia sprowadziłem ją z powrotem do getta. (s. 118–119)

Bibliografia

Symcha Binem Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.