[OBSZAR] PLAC KERCELEGO – ŚLISKA 18
Symcha Binem Motyl
JA, I (styczeń 1940)
Przy kupnie biżuterii zdarzył się następujący wypadek: włócząc się za rozmaitymi drobiazgami po targowisku publicznym, tj. na Kercelego, natknąłem się na jakiegoś człowieka, który pokazywał zgromadzonym 2 złote obrączki oraz 1 pierścionek w celu sprzedaży. Obrączki miały być jego i jego żony własnością i wg oświadczenia zmuszony był do ich sprzedania z powodu złych warunków finansowych. Obecni brali przedmioty te kolejno do ręki, próbując i ważąc je w rękach. Jeden nawet wyjął flaszeczkę z jakimś płynem i próbując płynem tym te obiekty, stwierdził, że wytrzymują próbę. Ponieważ cena była stosunkowo niewysoka, uważałem za stosowne kupić te przedmioty. Po niedługim targu zapłaciłem za te 3 obrączki 300 złotych, a na wszelki wypadek zażądałem od sprzedawcy jego adresu. Ten wymienił mi nazwę i numer jakiejś nieznanej mi zupełnie ulicy i odebrawszy zapłatę, oddalił się. Szybko udałem się do domu [przy ul. Śliskiej 18], aby powiedzieć o korzystnym kupnie żonie. Po drodze przyszło mi na myśl sprawdzić próbę złota u pewnego znajomego jubilera (Hebera), ze zdumieniem dowiedziałem się, że kupiłem pozłacane bezwartościowe obrączki. (s. 73–74)
Bibliografia
– Symcha Binem Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.


