Róg ZAMENHOFA / KURZA
Ita Dimant
JA/ONI, III A
Przychodzimy na Kupiecką – auta nie ma. Na rogu Zamenhoffa żandarm z karabinem. Musimy się schować do bramy. Kuba już był poszedł dalej, Sarenka przekrada się do bramy, gdzie on stoi. Ja mam iść z powrotem bramą na Nalewki pomóc rodzicom szykować się do drogi i sobie coś zapakować. Gdy dochodziłam już do bramy, wpadli na podwórko uciekający ludzie – na Nalewkach taksówka z żandarmerią. Stanęli z karabinami na obydwóch rogach i mają przeprowadzić akcję w całym bloku domów łączących się z Kupiecką. Znajomy doktor także wszedł na to podwórko. Stoimy razem na jakiejś klatce schodowej. Mój ausweis w tej chwili nic niewart – gdy mnie złapią, popędzą na Umschlag. Ktoś stojący w bramie biegnie w naszą stronę, wołając, że się zbliżają do tego domu. „Niech pani skacze do tej piwnicy” mówi do mnie doktor. Lekarzy jeszcze nie brano… „Powiem pani, kiedy można będzie wyjść”. Zsuwam się przez jakiś wąski otwór do na wpół zawalonej piwnicy – skądś słychać jakieś szepty. Obmacuję po ciemku ściany i znajduję drzwi – szept milknie. Boję się przestraszyć kogoś ukrywającego się i wracam do otworu zastępującego okienko. Nie wiem, jak długo siedzę, ale gdy mi się zdaje, że już wieki całe, słyszę głos doktora. Wysuwam ręce przez otwór, opierając się nogą o gładki mur, i doktor pomaga mi się wyczołgać. (s. 56)
Mordechaj Szwarcbard
JA/ONI, II A (13.03.1941)
Głód w mieście cały czas rośnie. Biały chleb kosztuje 15 zł, razowy 10,50 [zł]. Cały czas ludzie umierają z głodu. Doszło do tego, że już nikt nie patrzy na zmarłych. Na rogu Zamenhofa i Kupieckiej przy budce z papierosami leżał zmarły, zabrano go. (s. 226)
Bibliografia
– Ita Dimant, Moja cząstka życia, Warszawa 2002.
– Mordechaj Szwarcbard, Aktualności, przeł. Magdalena Siek [w:] Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy – Archiwum Ringelbluma, t. 23, cz. II, Dzienniki z getta warszawskiego, oprac. K. Person, M. Trębacz, Z. Trębacz.



