STAWKI 48

Sara Kraus-Kolkowicz

JA/ONI, I

Dowiedziałam się, że na ul. Stawki, niedaleko ul. Smoczej, została zbombardowana fabryka konserw „Oryginał” jest możliwość wykradzenia stamtąd różnych „delikatesów”. Postanowiłyśmy, ja z moją koleżanką Zosią, która była w moim wieku – ładna dziewczyna z długimi rudymi grubymi warkoczami do pasa, która mieszkała na szóstym piętrze. Lecimy tam, może jeszcze uda się coś zdobyć. Cała fabryka była spalona, na podwórzu były porozrzucane pudła blaszane pięciokilogramowe z konserwowymi ogórkami (w occie), ale były tak gorące i parzyły wcześniej że nie można było przełożyć ręki. Po prostu ogórki w tych pudłach gotowały się z pożaru, jaki tam był. Widać było, że jest jeszcze piętro schodów żelaznych, które prowadziły do jednego z oddziałów tej fabryki i było tam mnóstwo pudełek, ze szprotami „de Luxe” i innych konserw rybnych. Zosia postanowiła się dostać na te schody, które były uszkodzone od pożaru. Gdy wchodziła na te schody, całe piętro runęło i Zosia została przykryta całym ciężarem żelaznych poręczy i całym piętrem schodów. Moja najlepsza koleżanka Zosia została zabita na miejscu, jak również inni ludzie, którzy byli tam obecni w poszukiwaniu jedzenia. Mnie zostało darowane życie. Koniec był taki, że Zosia została tam, a ja z okrągłym pudłem gorących ogórków (toczyłam je całą drogę) na czworaka do samego domu, aż na Miłą, a był to spory kawałek drogi. (s. 17–18)

Bibliografia

– Sara Kraus-Kolkowicz, Dziewczynka z ulicy Miłej albo świadectwo czasu Holokaustu, Lublin 1995.