[TRASA] Róg LUBECKIEGO / GĘSIA – ŚWIĘTOJERSKA 28–34 (szop szczotkarzy)
Symcha Binem Motyl
JA, III B
Odłączyłem się od grupy i zostałem sam jeden na środku placu Lubeckiego. Mogłem być w jednej chwili zatrzymany i wtedy wszystko by się skończyło, lecz widocznie przeznaczone mi było dalej żyć. Zastanawiałem się wtenczas, dlaczego jestem jeszcze przytomny, dlaczego myślę o przedostaniu się do swego bloku, dlaczego mi nie jest wszystko, czy zginę czy nie. Po co się jeszcze próbuję ratować. Czyż jestem tak egoistycznie podły, że podczas gdy moje jedyne dziecko, które było zawsze alfą i omegą mego życia, zginęło, ja myślę jeszcze o uratowaniu siebie. A jednak tak było. Dogoniłem nadjeżdżającą furmankę i przyczepiłem się do niej z tyłu. Kiedy furmanka wjechała w ulicę Gęsią, nadszedł patrol niemiecki.
Bibliografia
– Symcha Binem Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.



