[TRASA] Róg RADZYMIŃSKA / ZIELENIECKA – MOST PONIATOWSKIEGO – AL. 3 MAJA – ŚLISKA 18
Symcha Binem Motyl
JA, I (wrzesień 1939)
Kiedy osiągnąłem Pragę, byłem znów tak wyczerpany, że nogi wlokłem za sobą, jakby były z ołowiu. Na rogu ul. Radzymińskiej, przed Zieleniecką, znalazłem ławkę i usiadłem. Marzyłem po drodze o tramwaju, ale wozy tramwajowe zamienione zostały w barykady. Po krótkim spoczynku zacząłem wlec się dalej. Na ulicach nie było żadnych pojazdów. Na moście Poniatowskiego stały najeżone armatki polowe z lufami skierowanymi na wschód. W al. 3 Maja na stacji Czerwonego Krzyża dzielono gorącą kawę. Łapczywie skorzystałem z tej pomocy. Pomyślałem w tej chwili, że przy opuszczeniu Warszawy skorzystałem z pomocy sanitarnej Czerwonego Krzyża, teraz korzystam z pomocy tej instytucji przy powrocie do miasta. Spytałem się, czy okolica Dworca Głównego ucierpiała od nalotów, czy dom, w którym zostawiłem żonę i dziecko, został cały, nie mogłem się jednak nic konkretnego dowiedzieć. Skutki bombardowania miasta z góry widoczne były tu i ówdzie. Mówiono o jakimś okropnym pożarze na Siennej. Serce zamierało mi ze strachu i niepewności, gdyż była to moja dzielnica. I w takim stanie dowlokłem się do mieszkania [Śliska 18], godzina była 10 rano. (s. 46–47)
Bibliografia
S. B. Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.


