[TRASA] Róg ŚLISKA / WIELKA – MARSZAŁKOWSKA – OGRÓD SASKI – KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE – NOWY ZJAZD – MOST KIERBEDZIA – PANIEŃSKA 6/8/10 (Szpital Przemienienia Pańskiego) – TARGOWA – RADZYMIŃSKA – GROCHÓW – ANIN
Symcha Binem Motyl
JA, I (7.09.1939)
Była godzina 7 rano. Pamiętam: stanąłem na rogu Śliskiej i Wielkiej, zastanawiając się, dokąd skierować pierwsze kroki. Przypomniałem sobie, że mówiono o ucieczce na wschód, a zatem trzeba przede wszystkim przekroczyć Wisłę. Udałem się na Pragę przez most Kierbedzia. Już na Marszałkowskiej widać było ogromne masy ludzkie kierujące się w stronę Pragi. Przez Ogród Saski trudno było się przecisnąć, a już Krakowskie Przedmieście, Nowy Zjazd i Most były tak przepełnione, że doprawdy trzeba było łokciami drogę torować. Widać było, że wszystkim było bardzo pilno. Ruch był jednokierunkowy, o przedostaniu się w kierunku odwrotnym (do Warszawy) mowy być nie mogło. Po przejściu przez most wstąpiłem na opatrunek do szpitala Przemienienia Pańskiego [ul. Panieńska 6/8/10, róg Jasińskiego]. Miałem bowiem czyrak na karku i na wszelki wypadek pragnąłem mieć świeży opatrunek. Szpital udekorowany był dużym czerwonym krzyżem, talizmanem, który miał go bronić przed ewent[ualnym] zbombardowaniem […]. Poszedłem dalej gnany falą ludzką. Nie miałem potrzeby zastanawiać się nad obraniem kierunku. Nieprzerwana fala ludzkiego mrowia szła przez Targową, Radzymińską, a dalej na Grochów. Na Wschód! Ciągle na wschód. W pobliżu Anina zatrzymałem się dla wypoczynku. (s. 29–30)
Bibliografia
S. B. Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.


