Pomniki
Anna Pycka

Pomniki
Anna Pycka

Z jednej strony król Zygmunt, stojący na olbrzymiej świecy, pochylał się ku Bernardynom, widocznie pragnąc coś zakomunikować przechodniom. Z drugiego końca nieruchomy Kopernik, z nieruchomym globusem w ręku, odwrócił się tyłem do słońca, które na dzień wychodziło spoza domu Karasia, wznosiło się nad pałac Towarzystwa Przyjaciół Nauk i kryło się za dom Zamoyskich jakby na przekór aforyzmowi: „Wstrzymał słońce, wzruszył ziemię…” (I, 466-468)

Prawie wszystkie warszawskie pomniki istniejące w czasach Lalki były zgrupowane przy reprezentacyjnym trakcie królewskim. Z wysokiej kolumny przed Zamkiem strzegł miasta król Zygmunt III. Przed budynkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk spoczął monumentalny Mikołaj Kopernik, dzieło słynnego Bertholda Thorwaldsena. Dalej, na ulicy Agrikoli przy wejściu do Łazienek znajdował się piękny pomnik Króla Jana Sobieskiego, wystawiony przez króla Stanisława Augusta.
Przed pałacem namiestnikowskim w 1870 roku usytuowano pomnik carskiego namiestnika Iwana Paskiewicza, o który Zygmunt III miał zapytywać Kopernika: Dlaczego ten wszarz/ Pomiędzy nas wlazł? (Pomnik ten został rozebrany w 1917 roku, a w 1965 w jego miejscu stanął pomnik księcia Józefa Poniatowskiego).
Po przeciwnej stronie Krakowskiego Przedmieścia, przy Placu Saskim, stał obelisk upamiętniający polskich generałów, którzy stanęli po stronie rosyjskiej władzy w czasie powstania listopadowego. Pomnik Mickiewicza, wykonany przez sławnego rzeźbiarza Cypriana Godebskiego, został odsłonięty dopiero w kilka lat po publikacji Lalki.
Prus nie był zwolennikiem budowy pomników. Pisał, że lepiej byłoby wygospodarowane środki przeznaczyć na cele społeczne: szkoły, szpitale, ochronki dla sierot. Jako jeden z niewielu oprotestował inicjatywę upamiętniającą setną rocznicę urodzin wieszcza.
W powieści występuje inny jeszcze pomnik – mający charakter sentymentalnej pamiątki. Na prośbę prezesowej Wokulski miał przystosować do tej roli opatrzony fragmentem wiersza Mickiewicza kamień opodal ruin w Zasławiu, na którym staruszka niegdyś siadała z ukochanym.
Osobliwa jest opowieść o niezwykłej fascynacji panny Izabeli Łęckiej posągiem Apollina. Piękna panna miała kopię słynnej rzeźby i wielbiła ją w samotności. Pewnego dnia pieszczony i całowany głaz ożył i od tej pory zaczął ją nawiedzać w erotycznych snach, przybierając upiększone rysy kolejnych adoratorów.
W Lalce wzmiankom na temat pomników często towarzyszą ironiczne komentarze o marnowaniu pieniędzy. Przeczy im scena ulokowana w powieści w kaplicy kościoła Św. Krzyża, w którym uwagę Wokulskiego przyciągnął posąg Chrystusa, rozjaśniającego oblicze na widok zbliżającego się biedaka. To złudzenie ilustruje zmianę, jaka dokonała się w bohaterze, który jeszcze wchodząc do kościoła zadawał sobie pytanie: Cóż to jest za ogromny gmach, który zamiast kominów ma wieże, w którym nikt nie mieszka, tylko śpią prochy dawno zmarłych?… na co ta strata miejsca i murów, komu dniem i nocą pali się światło, w jakim celu schodzą się tłumy ludzi?…