Dzieje recepcji utworu

Na lata sześćdziesiąte XX wieku przypadły za to pierwsze znaczące wypowiedzi o utworze w nowszej literaturze przedmiotu. Przede wszystkim ukazała się kanoniczna, obszerna, wnikliwa monografia Marii Żmigrodzkiej, która dostarczyła solidnej bazy kontekstualnej i poetologicznej wczesnej twórczości Orzeszkowej, a w odniesieniu do Na prowincji przyniosła wiele ustaleń oraz konstatacji. Według Żmigrodzkiej powieść zawierała „pierwszy, tak szeroko – szerzej znacznie niż W klatce – zarysowany program cywilizowania prowincji, której problemy stanowiły obsesję powieściopisarstwa młodej Orzeszkowej”. Główny realizator tego programu prezentował trzeci z kolei wariant „bohatera postępu”, jaki wyłonił się w twórczości młodej autorki; po wcześniejszym „wcieleniu idei, nauki i pracy” (Ostatnia miłość) czy „pożytecznym” realiście (Z życia realisty) „powieściowy ideał” w Na prowincji „zapoczątkuje ten rodzaj gloryfikacji patriotycznych tradycji i obyczaju drobnej szlachty, który pełne rozwinięcie znajdzie po latach w Nad Niemnem. Równocześnie badaczka zwróciła uwagę na międzypowstaniową proweniencję (romansowego) konfliktu powieściowego i reprezentatywnej galerii postaci (wzorce Kraszewskiego oraz Korzeniowskiego), a w głównej bohaterce dostrzegła „typ sielankowej dzieweczki stylizowany na Mickiewiczowską Zosię”. Dominantą wypowiedzi Żmigrodzkiej o utworze Orzeszkowej pozostała jednak, często nadinterpretowana, wymowa relacji społecznych (prawdopodobieństwo prestiżu średniozamożnego szlachcica, jego stosunek do warstw wyższych, a nawet decorum pochodzenia i tematu); obciążenie balastem ideologii marksistowskiej przeszkodziło w wyłonieniu obiektywnych, wartościowych analiz. Cenne natomiast są komentarze Żmigrodzkiej na temat konstrukcji fabuły romansowej czy aksjologii powieści (tu ciekawa opinia o pasywności pozytywnego bohatera i braku ukarania negatywnego, co stanowi wyjątek na tle innych wczesnych utworów), a także spostrzeżenia tyczące postaci epizodycznych (badaczka doceniła portret sympatycznego, „uprzemysłowionego” magnata anglomana).

Uważniejszym interpretatorem Na prowincji okazał się także w swych monografiach Jan Detko, uznając powieść, obok Pompalińskich, za „bardzo charakterystyczną dla twórczości młodej Orzeszkowej”. Atuty jego omówienia to sumienna prezentacja fabuły i oryginalna perspektywa ujęcia powieści tendencyjnej nie w zwyczajowym kontekście pozytywistycznym, lecz w narodowym. Badacz wydobywa ukryte w tekście motywy napoleońskie i powstańcze oraz stawia tezę, że postulowany program ekonomiczno-społeczny nie był „zaprzeczeniem, lecz kontynuacją dawnych walk narodowowyzwoleńczych”, a pisarka „musiała delikatnie zestrajać […] propagowane przez siebie «legalne» poczynania z ich «nielegalnym» sensem”. Według Detki fabuła powieści opiera się na antynomii siły budującej i siły burzącej męskich protagonistów, a raczej uosabianych przez nich „postaw” i „zasad”.

Rozwijające się w kolejnych dekadach XX wieku badania tekstologiczne chętnie wykorzystywały wczesne powieści Orzeszkowej jako doskonałe przykłady poetyki, a zwłaszcza strategii narracyjnych literatury tendencyjnej. Na prowincji pojawiało się w nich stosunkowo rzadko; po utwór sięgnął w swej monografii Janusz Barczyński, który poddał analizie model i funkcje bohatera pozytywnego, konstrukcję milieu, a przede wszystkim przejawy auktorialności w dyskursie narracyjnym (uogólnienia, antycypacje, komentarze, sentencje itp.). Natomiast klasyczna praca Anny Martuszewskiej odwołała się do Na prowincji jedynie w paru szczegółach przy omawianiu onomastyki, auktorialności, deskrypcji postaci, a także tez powieści tendencyjnych. Dopiero po latach badaczka poświęciła powieści więcej uwagi, podejmując rozważania nad modyfikacją tradycyjnego wątku romansowego i konstrukcją początków wczesnych utworów Orzeszkowej w odniesieniu do paradygmatycznego modelu Początku powieści z roku 1866. Tekst Na prowincji zaistniał u Martuszewskiej w triadzie z Panem Grabą oraz Wesołą teorią i smutną praktyką, które to trzy utwory „można uznać też za realizację programu zawartego w Początku powieści. Wszystkie prezentują dramat nieudanego małżeństwa w kontekście problematyki społecznej i wykazują pokrewieństwo kompozycyjno-fabularne: gros powieściowej akcji rozgrywa się po ślubie pary bohaterów, wbrew wcześniejszym konwencjom wątków miłosnych. Interesującą konstatacją badaczki było odczytanie tej modyfikacji jako polemicznej (i pozbawionej happy endu) „repliki na powieść Zachariasiewicza Po ślubie. Wnikliwych rozpoznań dokonała również Grażyna Borkowska, analizując partie dialogowe Na prowincji. Oprócz cech charakterystycznych dla wielu wczesnych tekstów Orzeszkowej (jak „model konwersacji wysokiej, inwokatywnej” czy delimitacyjne, ekspozycyjne i substancjalizacyjne, tj. kreujące postać, funkcje dialogu) badaczka wykazała liczne osobliwości właściwe tylko temu utworowi: należą do nich rozbudowana rola rezonera autorskiego („sceptyk, nauczyciel i moralista”), archaiczna alegoryzacja monologu wewnętrznego (sytuacja wyjątkowa w twórczości pisarki), „oryginalny i niepowtarzalny” przykład okresu retorycznego. Ponadto w pracach z przełomu XX i XXI wieku pojawiały się wzmianki o Na prowincji przy rozpatrywaniu różnych problemów i w różnych kontekstach badawczych, dowodzące, że nie było to dzieło zapomniane – co znalazło wyraz w syntezie historycznoliterackiej Ewy Ihnatowicz z roku 2000, gdzie powieść awansowała „do bardziej znanych utworów z tezą”.

Strona: 1234567