Dzieje recepcji utworu

Kolejna pozycja, w której Na prowincji znalazło się w centrum uwagi, to monografia Ewy Skorupy z 2019 roku. Autorka w niedocenianej powieści odkryła „wspaniały materiał do analiz fizjonomiczno-patognomicznych”, dowód, że „Orzeszkowa doskonale rozumie delikatne powiązania i zależności między ulotnym w badaniu światem ducha a obserwowaną, namacalną fizycznością”. Nie wnosząc nowatorskich tez w odczytanie utworu, badaczka zaproponowała nader adekwatny język jego analizy, problematyka „złych wyborów wynikających z uwiedzenia złudnym i kuszącym pięknem fizycznym” wpisuje się bowiem idealnie w kontekst myśli Lavaterowskiej. Wśród fizjonomicznych diagnoz charakterów, temperamentów i profesji bohaterów Na prowincji najbardziej innowacyjnie została przedstawiona – inspirowana antropologicznym dyskursem ciała – mowa spojrzenia, dotyku i głosu. Na tej podstawie Skorupa wskazała właściwości utworu świadczące o doskonaleniu warsztatu młodej pisarki (rozwój techniki kontrastu, skomplikowanie i pogłębienie portretów heroiny oraz utracjusza-lekkoducha, poszerzenie i urozmaicenie „diagnostyki fizjonomicznej” wzroku czy dotyku w porównaniu z wcześniejszymi utworami). Oprócz tego pojawiła się propozycja osadzenia Na prowincji w publicystyce Orzeszkowej oraz w komparatystycznym kontekście twórczości George Sand. Praca Skorupy przyniosła wreszcie nowość w dziejach recepcji utworu: graficzne portrety postaci, sporządzone podług fizjonomicznych wskazówek narracji. Abstrahując od trafności konkretnych propozycji plastycznych, oryginalną inicjatywę trzeba docenić jako jedyny przypadek wizualizacji tekstu Na prowincji.

Najnowsza publikacja, w której poświęcono uwagę Na prowincji, autorstwa Iwony Wiśniewskiej, to omówienie roli „zakątka, partykularza, prowincji” w wybranych wczesnych tekstach Orzeszkowej. Badaczka w sposób wnikliwy rozważyła semantykę tytułu powieści, zwracając uwagę na widoczny u młodej pisarki zabieg „dowartościowania prowincji”, która ukazana została niejednoznacznie: w duchu gogolowskiej satyry, ale też jako „niemal arkadyjska wizja […] z pieśni sobótkowych Kochanowskiego” – a główny bohater to równocześnie i „rasowy prowincjusz”, i jego zaprzeczenie, czyli „obywatelski i człowieczy ideał”.

Osobny rodzaj recepcji można zauważyć w popularnonaukowym obiegu medialnym. Na stronach internetowych księgarni pojawiły się hasła i notki reklamujące wydanie Na prowincji w formie e-booka. Witryny polecają powieść jako „jeden z mniej znanych utworów pisarki” i „świetne uzupełnienie lektury Nad Niemnem” lub odwołują się do chwytliwych haseł tematyki kresowej oraz obyczajowej: „Akcja umiejscowiona jest na kresach. Powieść tworzy przejmujący portret ziemiańskiej rodziny”.

Strona: 1234567