Lustra, echa, dialogi
Zaproponowana tu lektura powieści, uznawanej za jeden z ważniejszych utworów w dorobku młodej pisarki, ma charakter nieco paradoksalny. Zamiast nowych odczytań zachęcamy bowiem do spojrzenia wstecz – do wykorzystania sposobów interpretacji literatury dominujących w czasie, w którym narodził się Pan Graba, ukształtowanych przez koncepcje Hippolyte’a Taine’a („rasa, moment historyczny, środowisko”[1]) czy biograficzne ujęcia krytyczne Charles’a Augustine’a Sainte-Beuve’a, do poszukiwania śladów popularnych wtedy teorii, które miały objaśniać naturę człowieka lub funkcjonowanie społeczeństwa, jak np. fizjognomika.
„Twórczość Orzeszkowej nie powstawała w próżni. Warunkowała ją zarówno wielka (polityczna) i mała prywatna historia” pisze we Wstępie do monumentalnego Kalendarium życia i twórczości Elizy Orzeszkowej Iwona Wiśniewska[2]. Odnalezienie na kartach powieści okruchów trudnych doświadczeń autorki, ech wielkich wstrząsów społeczno-politycznych (jak zaszyfrowane w aluzjach powstanie styczniowe), dialogów i polemik, podejmowanych z zapomnianymi już dziś utworami literackimi, ponadtekstowego porozumienia, nawiązywanego z czytelnikiem wyrosłym w tej samej kulturze i języku – wszystko to zapewne nie zrewolucjonizuje rozumienia powieści, na pewno jednak pozwoli je pogłębić. Pan Graba potraktowany jako lustro swoich czasów, idei, mód i problemów pozostaje dziełem utrzymanym w zdecydowanie ciemnej tonacji, ostrzeżeniem dla odchodzącego świata, diagnozą, nie zaś receptą. Wiedza o tym, z jakich realnych elementów został skonstruowany wielki gmach powieściowej fikcji, nieco objaśnia źródła tego mroku.


