Pięć łatwych utworów? Co presuponują wczesne powieści Elizy Orzeszkowej
Powieść W klatce poprzedzona została krótkim komentarzem, który przypomina konkluzję Fredrica Jamesona na temat Lalki[1]:
Nie chcę przy tym twierdzić, jak czynił to w wielu miejscach Lukács, że namiętność miłosna jest substytutem namiętności politycznej, która nie została zrealizowana; że miłość jest drugą piękną klęską zaraz po klęsce historycznej oraz że istnieje coś w rodzaju kultury historycznego doświadczenia klęski. Klęska jest bez wątpienia szlachetniejszym słowem niż powodzenie (success), ale skłaniam się do postrzegania owych dwu Absolutów – rewolucji i namiętności Wokulskiego – jako głęboko powiązanych na podobieństwo ukrytych naczyń połączonych.
To, co uznajemy za nieludzkie centrum podmiotowości Wokulskiego, za bezosobową naturę jego obsesji, za pierwotną pustkę, wokół której usiłują skupić się bezładnie nieco bardziej ludzkie, psychologiczne cechy jego osobowości, jest właśnie owym głębszym pokrewieństwem Absolutów, nieświadomą czy nawet metafizyczną jednością indywidualnego i kolektywnego, która czyni z bohatera wehikuł niedefiniowalnych w istocie i niemożliwych do steoretyzowania popędów. Lalka to zatem – wbrew pozorom, że jest inaczej – wielka powieść polityczna; narracja, której nieobecnym centrum jest pierwotny impuls polityczny, nigdy w powieści nie wymieniany, a który właśnie poprzez tę nieobecność jest w niej obecny wszędzie.[2]
W sytuacji, w której nie sposób zająć się wielkimi ideami, kiedy nikną możliwości przekierowania wewnętrznego napięcia w inne strony, gwałtowna miłość, szczególnie gdy jest niespełniona, uruchamia mechanizm autodestrukcyjny i prowadzi do katastrofy. W powieści Orzeszkowej klęska jest zupełna. Małomiasteczkowy lekarz, Lucjan Dolewski, umiera, doświadczywszy zawodu miłosnego, ale też nielojalności, niestałości ze strony Klotyldy Warskiej.
Warto przy tym zauważyć, że ów pierwotny impuls polityczny, o którym pisze Jameson, „nigdy w powieści nie wymieniany, a który właśnie poprzez tę nieobecność jest w niej obecny wszędzie”, to, innymi słowy, treści presuponowane. Jameson woli mówić o nieidentyfikowalnych popędach i pokrewieństwie dwu Absolutów (miłości i działań politycznych), przypisując je sferze psychologicznej bohatera, nie wykluczając przy tym jedności „indywidualnego i kolektywnego”. Wydaje się jednak, że ścieżka treści presuponowanych jest właściwszym, lepiej ulokowanym rezerwuarem dla niewerbalizowanych treści powieściowych niż psychoanaliza postaci, dostrzegająca blokady w sferze popędowej. W ustalaniu się presupozycji nie chodzi bowiem o przypadki indywidualnej szyfracji lub nieświadome tłumienie popędów, choć nie można zupełnie wykluczyć ich udziału w tworzeniu niewysłowionych napięć, ale o powszechnie zrozumiały zespół konieczności natury społeczno-historycznej, których z powieści realistycznej nie można usunąć.
Przypisy
- Oto komentarz, motto powieści W klatce, zachęcam do porównania autodeklaracji Orzeszkowej z wywodem Jamesona: „Wierzę, iż miłość mężczyzny dla kobiety nie powinna być alfą i omegą ludzkiego istnienia, że ugiąć się, złamać się pod nią może tylko człowiek słaby, albo taki, któremu ona zastąpić musiała wszystko: czyn, ideę, sławę. W klatce nie ma wyboru pożywienia; zgłodniały bierze taki pokarm, jaki znajduje, a jeśli pokarm ten jest trucizną, żyje nią czas jakiś, a potem… umiera i tym się kończy jedna z tragikomedii ludzkiego istnienia na świecie” (WK, s. 75).
- F. Jameson, Zakochany biznesmen, przekł. R. Koziołek, „Teksty Drugie” 2010, nr 1–2, s. 273–274 (tłumaczenie lekko zmienione).


