Pięć łatwych utworów? Co presuponują wczesne powieści Elizy Orzeszkowej
Grażyna Borkowska

Orzeszkowa w powieści Na prowincji mistrzowsko godzi przeciwieństwa: racjonalizm z duchowymi uniesieniami, prostotę z intuicją zdradzającą wysokie loty, poczucie krzywdy z miłosierdziem, pragmatyzm z bezinteresownym zachwytem. Bolesław Topolski, prosty szlachcic zagrodowy, pracowity i wzorowo utrzymujący swój majątek ziemski, jest jednocześnie miłośnikiem natury, zdolnym do dostrzegania jej piękna, doświadczającym więzi z otaczającym go światem:

Tak, panie, [odpowiada na skierowaną do niego uwagę Andrzeja Orlickiego, badacza przyrody, autora fachowych książek na ten temat], kocham naturę we wszystkich jej przejawach, bo ona jest towarzyszką moją od lat dziecięcych aż dotąd. Ona była świadkiem wszystkich prac i pociech mego życia, a także i cierpień, których podobno żadnemu nie braknie człowiekowi. (NP, s. 121)

Tenże Topolski, z wyglądu nieatrakcyjny, pospolity, źle ubrany, pokaże chrześcijańskie miłosierdzie i romantyczne serce, kochając i wybaczając winy swojej narzeczonej (zerwane zaręczyny, małżeństwo z pustym, ale przystojnym utracjuszem, Aleksandrem Snopińskim, które przyniesie śmierć i kobiecie, i jej córce). Okaże się, że lenistwo, brak poczucia odpowiedzialności, lekkoduchostwo prowadzą do klęski na wszystkich polach, a dobre wzorce wychowawcze, „franklinowskie”, z pozoru proste i tak oczywiste, jak racjonalne planowanie, uczciwość, systematyczność w pracy, mogą zapobiec zarówno małym niepowodzeniom, jak i rodzinnym tragediom.